Dieta przy cholestazie ciążowej

Home/Ciąża/Dieta przy cholestazie ciążowej

Zgodnie z obietnicą, opiszę Wam, jak powinna wyglądać dieta przy cholestazie ciążowej. Cholestaza oznacza ciężkie chwile dla naszej wątroby. Trzeba więc wspomóc osłabiony organ, jedząc same lekkostrawne rzeczy. Zanim Was zdołuję, wymieniając ograniczenia, to powiem coś, żeby Was dobrze nastawić :) Oczywiście mówię to na podstawie własnego doświadczenia. Ta dieta pomogła mi utrzymać w ryzach zachcianki ciążowe i sprawiła, że przestałam mocno przybierać na wadze.

Jeśli tu trafiłaś, to prawdopodobnie borykasz się ze wspomnianą wyżej chorobą, dlatego poniżej zamieszczam linki do wpisów o moich doświadczeniach i wiedzy zdobytej na temat #cholestaza. Wkrótce pojawią się również podobne artykuły o cukrzycy. Być może zainteresuję Cię następujące tematy:

Waga nadal wzrastała rzecz jasna, ale było to związane z rozwojem dziecka i ciąży, a nie z tyciem (zobacz temat: Boisz się przytyć w ciąży?). Czułam się dobrze, lekko i zdrowo. Jednocześnie miałam świadomość, że jedząc zróżnicowane posiłki dostarczam wszelkich niezbędnych składników odżywczych sobie i dziecku.

Co jeść, czego unikać?

  • Mięso, wędliny, ryby, nabiał – tylko chude!

Unikamy tłustych rzeczy, bo obciążają one wątrobę. Tak więc zapomnijmy o wieprzowinie, kiełbasach lub zabielaniu potraw śmietaną. Na cholestazowym stole króluje chudy drób, ryby i chudy nabiał. Zapominamy o rybach surowych, wędzonych marynowanych. Przyrządzamy ryby na parze lub robimy pulpeciki. Jajko jest ciężkostrawne, ale podobno od czasu do czasu można odrobinke skubnąć… Sery same w sobie są tłuste i ciężkostrawne więc odpadają. Możemy natomiast jeść chudy twaróg. Nie smażymy – wszystko przygotowujemy na parze lub dusimy, ewentualnie pieczemy w foli aluminiowej, bez tłuszczu.

  • Produkty zbożowe: królują produkty pszenne i rozgotowane papki!

Niestety nie możemy jeść ciemnego pieczywa, razowego makaronu, brązowego ryżu, otrąb, gruboziarnistych kasz – czyli wszystkiego co świetnie wpływa na trawienie. Zalecane jest pieczywo białe: najlepiej czerstwe, sucharki, ryż, cienki makaron niskojajeczny czy drobne, delikatne kasze (np. manna, kukurydziana, jęczmienna). Ważna uwaga: wszystko rozgotowujemy. Koniec z makaronem al dente. Ma być papka, bo wątrobie wtedy łatwiej!

Wielkim pocieszeniem było dla mnie, gdy dietetyczka powiedziała, że można jeść dżemy, marmolady, miód i używać niewielkich ilości masła do kanapek. :)

  • Owoce i warzywa: tylko lekkostrawne, najlepiej gotowane, ewentualnie mocno rozdrobnione!

Powstrzymujemy się od ciężkostrawnych owoców i warzyw takich jak: gruszki, daktyle, czereśnie, warzywa strączkowe, kapusta, kalarepa, cebula, czosnek, ogórek, por, rzodkiewka itp. Jemy lekkie rzeczy jak niemowlę ;) Marcheweczka, jabłuszko… I tu znowu uwaga: raczej unikamy surowizny. Gotujmy co się da. Czyli do obiadu zamiast surówki – gotowana marchewka. Na podwieczorek zamiast czekolady – gotowane jabłuszko ;)

Aby uniknąć zaparć, musimy spożywać dużą ilość płynów. Pijmy więc: wodę, kompoty, słabe herbatki. Podobno można też pić soki i robić przeciery z owoców (przeciery są dobrze rozdrobnione przez co są łagodniejsze dla wątroby). Wskazane jest przy tej diecie, aby dokładnie przeżuwać i unikać połykania dużych kęsów.

  • Zabronione używki: alkohol, mocna kawa i mocna herbata, kakao, słodycze.

Można pić kawę zbożowa, kompoty, słabe herbatki. Można słodzić! :)

  • Dodatki do potraw, przyprawy: łagodnie i lekko!

Przyprawiamy wszystko delikatnie. Ostre przyprawy, tłuste dodatki podrażniają wątrobę więc unikamy: pieprzu, chilli, majonezu, śmietany, octu, oleju itp.

I uwaga dla cukrzyków: wszystkie rozgotowane produkty (makaron, ryż, warzywa) mają wysoki indeks glikemiczny, więc należy skonsultować dietę z lekarzem. Ja miałam w ciąży cukrzycę i cholestazę jednocześnie, więc moja dieta była złożona z trudnych kompromisów, ale jednak lekarze zalecili, abym bardziej trzymała się diety cukrzycowej.

Słówko na koniec: Nie jestem lekarzem ani dietetykiem. Przedstawiłam Wam wskazania dietetyczne, które zebrałam na własne potrzeby w wyniku konsultacji z lekarzem i dietetykiem oraz z materiałów informacyjnych, które dostałam w szpitalu. Każdemu polecam konsultować swoją dietę indywidualnie z fachowcami :)

Zdjęcia: Pixabay.com/CC0