Lubicie czytać blogi? Skoro jesteście w tym miejscu, to zakładam, że tak. Ja też lubię. Nie tylko parentingowe. Mam kilka ulubionych blogów z różnych dziedzin. Niektóre czytam ze względu na mądre porady, inne dla relaksu, jeszcze inne po to, aby skonfrontować moją opinię w jakiejś sprawie z opiniami innych osób. Nie po to, żeby zmienić zdanie, ale żeby poznać inny punkt widzenia. I tak czytając ostatnio jakiś fajny, mądry artykuł pomyślałam, że warto podać go dalej. Dlatego też postanowiłam, że będę raz na miesiąc robiła krótkie zestawienie blogowych wpisów, które chciałabym Wam polecić. W związku z tym, że jest grudzień, większość wpisów w tym zestawieniu będzie miała charakter świąteczny, ale każdy porusza inny, ważny temat. Macie kawę i ciasteczka pod ręką? Tak? To możemy zaczynać!

Kobieca strona Mamy:

 Magia Świąt czy koleżeńska popijawa?

Hot dog na stacji benzynowej zamiast barszczu z uszkami. Posiadówka w barze, przy wódce zamiast Pasterki. Mocny tekst o zatracaniu wartości. Zastanówmy się, czy potrafimy i czy chcemy spędzić święta w rodzinnym gronie, w tradycyjny sposób? Czy jesteśmy w stanie zbudować podczas wigilijnej kolacji taką atmosferę, aby nasze dzieci mogły poczuć prawdziwą Magię Świąt? Iza, z bloga Kobieca strona Mamy, przekonuje, że warto się starać.

Matczyne Fanaberie:

5 różnic w przygotowaniach do Świąt z dziećmi i bez.

Było na poważnie, to teraz dla równowagi, na wesoło. Jak zmieniają się przygotowania do świąt, kiedy w rodzinie pojawiają się dzieci. Potwierdzam: tak właśnie jest! I zachęcam do przeczytania.

Matka Prezesa:

Nie kupuj psa pod choinkę! Ani żadnego inne zwierzęcia!

Grudzień na blogach obfitował w porady odnośnie prezentów. Matka Prezesa w sugestywny sposób odradza nieprzemyślany zakup zwierzaka. Co zobaczycie we wpisie? Zdjęcie cudownego szczeniaczka, właśnie takiego, jaki w wielu domach znajdzie się pod choinką, oraz dla równowagi zdjęcie tego samego pupila kilka miesięcy później. Nadal jest piękny, ale nieco mniej słodki, a przede wszystkim: ogromny. Co jeszcze? Pogryzione buty warte majątek, zniszczone ściany i meble i nie tylko… Psy są cudowne, ale decyzja o takim prezencie powinna być przemyślana co najmniej kilkukrotnie. Jeśli zastanawiacie się nad zakupem szczeniaczka, to koniecznie przeczytajcie i zobaczcie, czy jesteście gotowi na zmiany.

Pani Miniaturowa:

Nie kupuj mu tego, bo to obciach dla chłopca!

Pozostajemy w temacie prezentów. W sklepach często zabawki chłopięce i dziewczęce leżą na osobnych półkach. Ale czy nie są to sztuczne podziały? Moim zdaniem powinno się pozwolić dziecku na wybór. Jeśli widzę chłopca z wózkiem dla lalek, to nie myślę: Ale zniewieściały, tylko: Świetne przygotowanie do roli ojca. Pani Miniaturowa zdradza jaka zabawka ostatnio zachwyciła jej syna i również rozprawia się z tworzeniem sztucznych podziałów.

Pewna Mama:

Co kupić dziecku zamiast słodyczy?

W grudniu szafki w naszym domu pękały w szwach od słodyczy. Postarali się o to wszyscy możliwi Mikołaje. Z jednej strony wielka radość, bo jesteśmy łasuchami, ale z drugiej strony wszyscy wiemy, że słodycze to złudne, chwilowe szczęście, które w nadmiarze może nieść za sobą poważne konsekwencje. Szczególnie należy uważać na dzieci, które bardzo szybko uzależniają się od cukru. Pewna Mama podpowiada, jakimi niesłodkimi upominkami można sprawić dziecku radość.

Nishka:

Pozwólmy dzieciom (i sobie) przeżywać wszystkie emocje: i te dobre, i te złe

Tłumienie emocji, wymyślanie różnych pocieszaczy i tematów zastępczych gdy dziecko jest smutne lub gdy płacze. Ta metoda jest całkiem skuteczna, ale czy na pewno jest dobra? Nishka, podpierając się opinią psychologa, wyjaśnia, jak powinniśmy reagować na trudne emocje dziecka. Warto przeczytać!

Konfabula:

Zamiast karnego jeżyka wyciszający jeżyk

Silne emocje u dziecka są często wywołane zupełnie prozaicznymi sytuacjami. Czasem ciężko nam zrozumieć, czemu maluszek nagle staje się nieznośny. Dodatkowo, z rozzłoszczonym dzieckiem niełatwo dojść do porozumienia. Gdy w żaden sposób nie możemy opanować kryzysowej sytuacji, przychodzi nam na myśl najpopularniejsze rozwiązanie: kara. Jednak czy jest to dobre wyjście? Czy ukarane dziecko rzeczywiście myśli o zmianie postępowania? Autorka bloga Konfabula przedstawia różnice między karaniem, a wyciszaniem emocji dziecka. Pokazuje również, jakie pozytywne skutki niesie to drugie rozwiązanie.