Ostatnio bardzo popularny stał się miły zwyczaj wręczania gościom podziękowań w formie drobnych upominków.

Za co dziękujemy bliskim? Za to, że uczestniczyli w ważnych dla nas uroczystościach, że byli przy nas podczas istotnych wydarzeń. Kiedyś takie podziękowania dawało się głównie gościom weselnym, natomiast obecnie drobne upominki lub pamiątki wręcza się również z okazji takich uroczystości jak Chrzest, I Komunia Święta, urodziny lub przyjęcie powitalne dla nowonarodzonego dziecka.

Podziękowania mogą być w formie pamiątki: np. zdjęcia z podpisem, ale chyba najpopularniejsze są słodkie podziękowania czyli czekoladki lub zdobione ciasteczka. Mnie osobiście urzekły dekorowane pierniczki. Przede wszystkim dlatego, że można je ozdobić tak, aby pasowały do okazji. Na Chrzest mogą to być ciasteczka nawiązujące do symboliki religijnej lub o tematyce związanej z malutkim dzieckiem: misie, grzechotki, wózeczki. Na urodziny fana motoryzacji można zrobić pierniczki w kształcie samochodów, a jeśli jubilatką jest fanka Kubusia Puchatka, to mogą one przedstawiać Przyjaciół ze Stumilowego Lasu. Właśnie o takich ciasteczkach – ręcznie dekorowanych, robionych na zamówienie, personalizowanych będę dzisiaj rozmawiać z Panią Barbarą Foss, właścicielką Dekoratorni Ciastek.

Jak się zaczęła Pani przygoda z dekorowaniem ciasteczek?
– Moja przygoda z ciasteczkami zaczęła się trochę przypadkowo, kiedy szukałam w Internecie nowych pomysłów na zdobienie moich ulubionych babeczek. Trafiłam wtedy na zdjęcia ciastek dekorowanych lukrem, głównie amerykańskich twórczyń tych cudeniek. To było niedługo po moim ślubie, czyli jesienią 2013 roku. W tamtym czasie nie pracowałam zawodowo, zajmowałam się byciem dumną mamą mojego kilkumiesięcznego synka. W wolnych chwilach zaczęłam zgłębiać temat, czytałam przepisy, oglądałam tutoriale. Wszystkiego uczyłam się sama, nigdy nie byłam na żadnym kursie. Pierwszy raz za dekorację ciastek zabrałam się na mikołajki w 2013 roku. Od początku zeszłego roku mocno zabrałam się do pracy i chciałam jak najszybciej dojść do jak najwyższego poziomu. Wiem jednak, że przede mną jeszcze długa droga, bo dekorowanie ciastek to tak naprawdę bezustanne odkrywanie nowych możliwości. Chwilami tylko żałuję, że przed moim ślubem nie dowiedziałam się, że można robić coś takiego, bo bardzo chciałabym mieć takie podziękowania dla moich gości.

Z czego robi Pani ciasteczka i czym je Pani ozdabia?
– Ciasteczka, które dekoruję to obecnie w zdecydowanej większości pierniki na prawdziwym miodzie. Na specjalne zamówienie piekę również kruche waniliowe ciasteczka. Dekoracje wykonuję lukrem królewskim oraz dodatkowymi elementami zdobniczymi (brokat, farby, pisaki spożywcze, perełki). Ciasteczka są wykonywane w 100% ręcznie.

Jakiej wielkości są zazwyczaj pierniczki?
– Z reguły ciasteczka, które są wręczane gościom jako podziękowanie na ślubach, chrztach i komuniach, mają rozmiar około 8-10 cm. Zamiast bukietu, coraz popularniejsze jest wręczanie Nowożeńcom dużych ciastek z dedykacją (około 15-20 cm), na przykład w kształcie serca. W przypadku innych okazji (urodziny, imieniny, podziękowanie) nie ma zasady co do wielkości ciastek. Tak naprawdę wszystko jest uzależnione od preferencji Klienta.

Od razu nasuwa się pytanie jakiej wielkości był największy piernik, jaki miała Pani okazję robić?
– Największy piernik, który do tej pory robiłam, miał średnicę 24 cm. Była to wielka Halloweenowa dynia.

Jakie ilości zazwyczaj zamawiają klienci i ile czasu zajmuje Pani wykonanie takiego zamówienia?
– Moi Klienci największe zamówienia składają przy okazji ślubów, są to ilości rzędu 120-130 ciastek. Najczęściej jednak zamówienia dotyczą ciastek na Chrzciny. Przy tej okazji z reguły zamawia się około 20-30 ciastek, oczywiście zdarzają się również większe ilości. Ciekawym wyzwaniem było także przygotowanie 120 ciastek na Pierwszą Komunię. Jeżeli zamówione wzory są pracochłonne, to przy takiej ilości ciastek praca zajmuje mi około tygodnia.

Nie zdawałam sobie sprawy, że jest to aż tak czasochłonne zajęcie. Z czego to wynika?
– Ważną rzeczą przy pracy nad ciasteczkami jest to, czego nie widać. Mam na myśli ogrom czasu, który potrzebny jest na przygotowanie lukrów o odpowiednich kolorach i gęstości. Nie rzadko do jednego ciastka trzeba rozmieszać kilka rodzajów lukru w różnych kolorach. Samo dekorowanie trwa zazwyczaj nieco krócej. Oczywiście im więcej kolorów, tym więcej pracy. Teoretycznie najlepszymi zamówieniami są te, w których każde ciastko jest identyczne, dzięki czemu przygotowanie lukru jest mniej pracochłonne. Z drugiej strony ciekawsze dla mnie są zamówienia różnorodne, składające się z wielu wzorów, mimo tego, że przygotowanie się do ich wykonania wymaga więcej czasu i uwagi. Często praca nad jednym ciastkiem trwa dwa, nawet trzy dni. Wynika to z tego, że każda warstwa musi wyschnąć przed nałożeniem kolejnej. Samo tło schnie około 8-10 godzin. Zwykle zrealizowanie zamówienia trwa około 3 dni, przy większych ilościach do tygodnia.

Kiedy znajduje Pani czas na pracę?
– Do września tego roku pracowałam wyłącznie w nocy. W tej chwili mój dwa i pół letni synek chodzi do przedszkola, dzięki czemu pracuję w dzień i wreszcie mogę się wysypiać (uśmiech).

Czy są jakieś zamówienia, które wspomina Pani szczególnie miło?
– Najwięcej przyjemności sprawiła mi praca nad zamówieniem, w którym miałam wykonać ciastka w kształcie damskiej bielizny i gorsetów. Nie mniej radości sprawiła mi praca nad ciasteczkami z Iron Manem. Z ciekawostek – w zeszłym roku miałam okazję zrobić pierniczki z kotkami i pieskami na aukcję charytatywną schroniska dla zwierząt w Częstochowie pt. „Nie kupuj – adoptuj”. Aukcję prowadził Pan Artur Barciś. Pierniki z Dekoratorni Ciastek cieszyły się sporym powodzeniem.

Zapraszamy na stronę www: www.dekoratornia-ciastek.pl
Facebook: www.facebook.com/dekoratorniaciastek